środa, 5 lutego 2014

Czy wszystkie odżywki Garnier Ultra Doux są godne uwagi?

Wiemy na pewno, że warta atencji jest ta z masłem karite i olejem avocado.
Ja ją uwielbiam (tak samo jak większość włosomaniaczek).
Pisałam o niej w ulubieńcach 2013 roku- działa niesamowicie na włosy, wygładza, ujarzmia, daje uczucie nawilżonych włosów.
Charakteryzuje się tym,że jak na odżywkę jest dość treściwa.
Zachowuje się prawie jak maska.
Szczególnie sprawdza się do kręconych włosów (sprawdzone!)
Dodać jeszcze należy, iż skład samej odżywki jest dość przyzwoity (brak silikonów, oleje dość wysoko w składzie, brak zbędnych składników)

Oczywiście byłam ciekawa, czy inne odżywki z serii Ultra Doux również świetnie sprawdzą się na moich włosach.

Przystąpiłam do testów...


I cóż stwierdzam?

Niewątpliwie "żółta" odżywka od Garniera jest udanym produktem- hitem.
I to by było na tyle.
Moim zdaniem z wyżej zaprezentowanych,tylko ona jest godna naszej uwagi i tylko ona może faktycznie "zrobić dobrze" naszym włosom.

Pozostałe dwie odżywki, które miałam okazję używać, są zgoła odmienne od mojej ulubienicy.
Konsystencja jest rzadka (nie tak treściwa, bogata, nie przypomina maski), zbyt lekka dla mnie.
Nie czuć żadnego ich wpływu na włosy.
Nawet dostatecznie nie wygładzają włosów (ewentualnie przy tonie nałożonego produktu).
Ot, takie lekkie odżywki do codziennego użyku, jak ktoś nie specjalnych wymagań co do produktów tego rodzaju.

Żałuję, że nie są to odżywki pokroju tej z masłem shea mimo, że zapowiadały się całkiem obiecująco- producent zachęca nas różnorakimi olejami w składzie.
Cóż z tego, gdy są one na ostatnich jego miejscach.
I to, niestety czuje się na włosach.

Jeśli chodzi o skład, trochę lepiej jest z odżywką z olejkiem arganowym i żurawiną, ale nie przedkłada się to w działaniu na włosy.
Natomiast odżywka z olejem z morelii i ze słodkich migdałów jest najsłabsza.
Nic dziwnego- wspomniane oleje są na samej końcówce.
Oczywiście nie ma w nich silikonów, jednak nie spodziewajmy się czegoś pokroju kultowej żółtej odżywki.

Myślę, że te odżywki spradzą się do metody OMO, jeśli chodzi o konsystencję, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że nie są one zbyt wydajne.
Poza tym, naprawdę nie polecam, bo możecie się zawieść, przyzwyczajone do efektów jakie daje nasza żółta faworytka.


Wobec tego, jeśli chodzi o Garnier Ultra Doux, zostaję przy tej z masłem karite.
Już nie eksperymentuję :)


Miłego dnia
Jofka


15 komentarzy:

  1. Wersja z olejkiem z awokado chodzi za mną od dłuższego czasu. Muszę koniecznie ją wypróbować! Z Garniera miałam do tej pory odżywkę z drożdżami piwnymi i była całkiem przyjemna. Fajnie nawilżała włosy i ułatwiała rozczesywanie, ale póki co nie planuję do niej powrotu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tylko ta z drożdżami mnie jeszcze trochę kusi :)

      Usuń
  2. Ja zostaje wierna wersji z olejkiem z awokado i masło karite ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Tylko u mnie niestety szybko się kończy :(

      Usuń
  3. A u mnie wersja z awokado się nie sprawdziła, więc nawet nie myślę o wypróbowaniu innych z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz,jednak nie wszystkim pasuje ;)

      Usuń
  4. Muszę wypróbować tę z awokado i karite, ale pozostałe dwie pewnie będę omijać z daleka, choć wizualnie cieszą oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to mnie zwiodło. Następnym razem w sklepie patrzę już tylko na skład :)

      Usuń
  5. Żadnej jeszcze nie używałam, ale ta z awokado i karite faktycznie jest już kultowa :) Cały czas o niej myślę i mam zamiar ją kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź może nawet jeszcze znajdziesz je w Biedronce.

      Usuń
  6. Ja tą żółtą uwielbiam, ale innych nie próbowałam i po tym co piszesz chyba nie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zółtej jeszce nie próbowałam bo mam dwie w kolejce, ale na pewno prędzej czy później się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie używałam żadnej z powyższych: prócz filoetowej- lawendowej? ale nie zrobiła na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowa pewnie tak samo lekka jak ta morelowa :/

      Usuń