poniedziałek, 23 lipca 2012

Zakupy na ZSK i BeautyEver

Na początku lipca zrobiłam małe zakupy półproduktów.
Ależ to była frajda, bo miałam szlaban związany z akcją oszczędzania w czerwcu.
Niektóre to nowości dla mnie, niektóre to uzupełnienie braków.


Tradycyjnie zrobiłam zakupy na stronie Zrób Sobie Krem, a do złożenia zamówienia na Beauty Ever skusiły mnie atrakcyjne ceny.


ZSK


SAP witamina C ( uzupełnienie zapasu)
Potrójny kwas hialuronowy 1,5 % ( do tej pory miałam zwykły 1 %)
Olej z nasion malin
Wyciąg z aloesu koncentrat 10- krotnie zatężony
Kwas salicylowy ( na zaś,tzn. na jesień)


Beauty Ever


Tutaj raczej nie szalałam, bo nie znam tego sklepu.
Postanowiłam uzupełnić tylko zapasy hydrolatów, bo ceny są bardzo konkurencyjne, choć ja i tak najbardziej kocham hydrolaty z mazideł- za wybór, za opakowania i za działanie.

Hydrolat oczarowy
Hydrolat nagietkowy ( debiut)
Hydrolat różany
Hydrolat z gorzkiej pomarańczy

Na próbę wzięłam:

Olej różany
Niezmydlaną frakcję sojową

Jako gratis dostałam naturalną betaninę.

Już używam trochę tych specyfików i na razie mogę powiedzieć, że jestem oczarowana olejem z nasion malin, a wyciąg z aloesu i nowy HA są niesamowite.
Wkrótce pojawią się recenzje.

Miłego dnia

Jofka


17 komentarzy:

  1. Fajowe zakupy :) Też ubóstwiam olej z nasion malin <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem, czy nie będzie tym najulubieńszym ;)

      Usuń
  2. Dostałaś niezmydlaną frakcję! Kocham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mam na nią pomysłu, ot taki spontaniczny zakup.

      Usuń
  3. Ja jeszcze zastanawiam się nad zakupami w ZSK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie szybko się zdecydujesz ;)

      Usuń
  4. No to teraz zaciekawiłaś mnie tym olejem :) ja póki co tradycyjnie 3 krople tamanu na noc do kremu i na tym się moja przygoda z olejami na twarz kończy. Ale też jestem zachwycona (będzie recenzja :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tamanu to ja mam problem- raz działa, raz nie. Jednak muszę potwierdzić, to co kiedyś pisałaś- on przyśpiesza gojenie ranek. W takim celu stosuję go punktowo. Olej z pestek malin ma taką niepowtarzalną konsystencje, jest naprawdę "suchy", a do tego nawilża...och same "ochy" i "achy" jak na razie :)

      Usuń
  5. o kurczę, nieźle :) ja zamawiałam parę razy z Biochemii Urody, ale same takie "proste" rzeczy typu puder, hydrolat itp (planuję jeszcze olejek do mycia). Produkty typu oleje, wyciągi, kwasy, witaminy, żele hialuronowe i inne to dla mnie póki co czarna magia - maziam się już sprawdzonymi mazidłami z drogerii/apteki i nawet nie wiem, do czego mogłabym to zastosować. ;) Chyba, że masz jakieś uniwersalne produkty tego typu godne polecenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalny jest żel hialuronowy, można go dodawać do wszystkiego, nawet wcierać w końcówki włosów jak nie będziesz miała ochoty eksperymentować, możesz pomieszać z drogeryjnym kremem itp.- polecam
      Zamiast gotowego olejku myjacego spróbuj sama zrobić sobie taki, wyjdzie dużo taniej, a to naprawdę proste. Zobacz, że w tym z BU nie ma jakiś wyszukanych składników- bazują na oleju słonecznikowym.

      Usuń
  6. Dzisiaj przypadkowo trafiłam na bloga o naturalnej pielęgnacji i wpadłam po uszy. Skaczę z bloga na bloga. Z ogromną radością zacznę swoją przygodę z półproduktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak to się właśnie zaczyna :)

      Usuń
  7. Ja regularnie stosuję olej arganowy i z pachnotki, służą mojej cerze i są baaardzo wydajne. Chyba skuszę się na coś nowego, przy ostatnim zamówieniu zrezygnowałam z oleju z malin więc może tym razem?

    OdpowiedzUsuń
  8. robiłam ostatnio zakupy w BE, i byłam zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj, ciekawy blog, napisz, jak używasz wit. C ? Dzięki

    OdpowiedzUsuń