środa, 23 maja 2012

Najpiękniejsza szminka na świecie : YSL ROUGE VOLUPTE 7



Pamiętacie TAG o "chciejlistach" ?
A pamiętacie, że starałam się w miarę możliwości swoją realizować.
Dzięki temu do moich zbiorów dołączył podkład Lily Lolo czy grzebień z The Body Shop.
Jedno miejsce na liście zajmował produkt iście luksusowy i raczej nie miałam w planach jego zakupu.

I nadszedł maj...
Mój ukochany miesiąc, który zwłaszcza w tym roku, obfitował w różne okazje do świętowania.
Jakaż była moja radość, gdy mój Ukochany obdarował mnie szminką

Yves Saint Laurent Rouge Volupte
nr 7 Lingerie Pink


W ogóle, co za historia!
O tym, że skrycie marzy mi się ta szminka dowiedział się... z mojego bloga! :)
Przeczytał i kupił.
No muszę go pochwalić.
Cudowny jest i czy to nie jest miłość? ;)
Żeby tylko tak we wszystkim mnie słuchał... ahhhh...

Byłam i jestem nią zachwycona!
Dla mnie to najpiękniejsza szminka świata.
I jej kolor, trwałość oraz wykończenie, a także cudne opakowanie są jak najwyższej jakości!

Uwaga, dużo zdjęć!




Opakowanie jest eleganckie, masywne i po prostu urocze.
Obiekt pożądania i zazdrości ;)




Kolor to piękny jasny róż z lekko fioletowymi tonami.
Naprawdę niepowtarzalny.
Niby zwykły, ale jeszcze się z takim nie spotkałam- idealny!
A szminek mam tony!






Wszem i wobec ogłaszam zakończenie poszukiwania idealnej szminki!!






A tak prezentuje się na ustach


Trudno uchwycić rzeczywisty kolor.
Uwierzcie mi na słowo, że jest cudna.



Obecnie to najbardziej luksusowa szminka w mojej kolekcji.
Nie liczę zdewastowanej Lancome, która dogorywa i pewnie już jej termin ważności minął.
Czy jest różnica między nią, a innymi tanimi i średniopółkowymi szminkami?

Nie wiem jak w przypadku innych, ale jeśli chodzi o YSL to tak!

Nigdy nie miałam tak kremowej szminki o takim wykończeniu.
Rozsmarowuje się jak masełko, ba! Lepiej!
Strasznie trwała, bardzo kryjąca.
Po kilku minutach wtapia się w usta i zostaje na cały dzień.
I co najważniejsze- nie wysusza moich ust i nawet jak są w kiepskim stanie to dobrze wygląda!
A to jest naprawdę wyczyn, bo przy mojej alergii to ostatnio mało co wygląda na moich ustach znośnie.
A tu szok!

Naprawdę inna jakość.
Jedną można mieć, ale raczej nie pokuszę się na więcej.
Cena odstrasza, a ja lubię moją "tanią" kolekcję ;)
Chociaż z nią naprawdę poczułam się jak dama ;)

Nauka na dziś?
Twórzmy wishlisty i je udostępniajmy.

Koniec chwalenia się!

PS. Z pozdrowieniami dla kochanego P. :*


Jofka



23 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba :) No niezły prezent Ci ukochany sprawił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo że kolor nie mój Tobie bardzo pasuje :) Gratuluję prezentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Takie kolory są moimi ulubionymi. W innych wyglądam "różnie" ;)

      Usuń
  3. Opakowanie jest śliczne. Kolor mi się nie podoba, ale w końcu nie musi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Standardowo, najpierw zakochałam się w opakowaniu :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A wiesz, byłam ciekawa Twojej opinii :) Cieszę się, że jest na plus.

      Usuń
  5. ale masz świetnego mężczyznę! :) śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tu zajrzy, to na pewno spłonie od tych pochwał ;)
      A mężczyznę to się chwiali dopiero po śmierci- słowa mojej cioci ;)

      Usuń
    2. :D:D co blog to lepsze bonmoty :P

      Usuń
  6. W kwietniu miałam urodziny i stwierdziłam - może jakaś luksusowa pomadka? Popatrzyłam na szafę Givenchy, Lancome, Chanel, YSL itd. i jakoś nic mnie nie porwało. Jak sobie przekalkulowałam ile mogę za to mieć, to mi się odechciało :P Ale oczywiście nie bronię Ci się nią zachwycać :) Fajnie, że udało Ci się odhaczyć kolejną rzecz z wishlisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nigdy bym jej sobie nie kupiła. Jak pomyślę o jej cenie to też kalkuluję.
      Moja mama, gdy zobaczyła powiedziała, że taką szminkę, to się kupuje jak już się wszystko ma ( nam jeszcze trochę brakuje do wszystkiego) ;)
      Myślę, że to jest fajny pomysł na prezent. Przez kilka lat związku i miliony okazji pomysły się wyczerpują powoli. Cieszę się, że mnie tak zaskoczył. Spodziewałam się kolejnego charmsa :)

      Usuń
  7. Skarb a nie chłopak :) Szminka przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Chyba liczy na przepiękne buziaki ;)

      Usuń
  8. Kolor bardzo ładny :)
    Hehehe ja tak zawsze podsuwam pomysły na prezenty mojemu Mężowi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak on to robi, ale zawsze wie czego chcę.
      Nie lubię mu wprost podsuwać pomysłów, bo obdarowywanie się wtedy traci urok.
      Tak może być ;)

      Usuń
  9. ooo :) to rzeczywiście lepiej takiego mieć niż buty... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D
      No i już wiesz dlaczego ja taka przesądna ;)
      Nie oddam nikomu!

      Usuń
  10. fajna. :) miałam kiedyś z YSL tusz do rzęs. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szminka jest hipnotyzująca :) Może akurat nie ten kolor, ponieważ "nie jest mój", ale opakowanie.
    Jak kiedyś nadejdzie taki moment, że i ja posiądę taką luksusową szminkę z pewnością będzie to szminka od Chanel *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. wow ! - ale musiałaś mieć niespodziankę jak ją dostałaś :D
    szminka piekna <3 !

    OdpowiedzUsuń